Żołnierze USA w Polsce. To on poprowadzi negocjacje
To właśnie minister obrony narodowej poinformował o decyzji rządu w mediach społecznościowych.
"Zostałem upoważniony do prowadzenia rozmów i negocjacji ze stroną amerykańską oraz koordynacji przygotowań niezbędnej infrastruktury i wsparcia logistycznego" – napisał na portalu X szef MON.
Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz: "To kolejny krok wzmacniający strategiczne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Polsce!".
Tusk dziękuje Kosiniakowi-Kamyszowi
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaprezentował projekt uchwały podczas posiedzenia Rady Ministrów. Propozycja zakładała rozpoczęcie działań zmierzających do utworzenia w Polsce stałej bazy wojskowej Stanów Zjednoczonych. "Przygotowujemy Polskę na zwiększoną obecność wojsk amerykańskich. Ważne i dobre decyzje dla Polski przed nami" – napisał prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego na platformie X.
Donald Tusk poinformował natomiast, że przygotowania do zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej obejmują m.in. kwestie logistyczne, finansowe, organizacyjne oraz zapewnienie odpowiedniej infrastruktury mieszkaniowej dla stacjonujących żołnierzy. – Dziękuję bardzo panu premierowi Kosiniakowi-Kamyszowi za inicjatywę, którą przedstawił na dzisiejszym komitecie bezpieczeństwa. Z samego rana zebraliśmy się po to, aby wysłuchać informacji pana premiera Kosiniaka-Kamysza, jeśli chodzi o przygotowania państwa polskiego do przyjęcia żołnierzy amerykańskich – powiedział premier podczas posiedzenia rządu.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ujawnił w poniedziałek na antenie radia RMF FM skalę polskich oczekiwań dotyczących obecności wojskowej USA. Wskazał, że Warszawa zabiega o wyraźne zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy nad Wisłą. – Nasze ambicje sięgają 15 tysięcy, natomiast wersja minimum to jest 11 tysięcy, czyli i tak więcej niż do tej pory – powiedział Przydacz.